Problemy z prowadzeniem w wózku pod górę Baby Jogger

No więc, wózek Baby Jogger to taki popularny sprzęt. W sumie fajny, wygodny, ale jak się zaczyna pod górę ciągnąć, to wtedy można się trochę zdziwić. Bo niby wózek jest lekki, niby wszystko spoko, ale jak się zaczyna mocniej podjeżdżać, to już nie jest tak różowo. Takie moje doświadczenia i obserwacje, które zebrałem przy okazji spacerów z małym.

Problemy z prowadzeniem w wózku pod górę Baby Jogger

Dlaczego prowadzenie Baby Joggera pod górę jest takie trudne?

No właśnie, to jest pytanie, które sobie zadaję za każdym razem, gdy trafiam na podjazd. Wózek niby lekki, a jednak jak trzeba pchać pod górę, to jest jakby ciążył dwa razy więcej. Może to kwestia kół? Albo tego, że rączka jest trochę za nisko? Nie wiem. Próbowałem różnych ustawień, ale nie pomagało. Czasami mam wrażenie, że to po prostu fizyka – im więcej nachylenia, tym trudniej. A Baby Jogger nie jest zaprojektowany do wspinaczki, tylko na raczej płaskie tereny.

Jakie kółka w Baby Joggerze wpływają na trudność prowadzenia pod górę?

Kółka, kółka… To jest temat rzeka. Małe, twarde kółka nie radzą sobie na nierównościach, a pod górę to już w ogóle tragedia. Te w Baby Joggerze są całkiem spore, ale to nie wystarcza. Czasem myślę, że lepsze byłoby coś z amortyzacją albo większym obwodem. Raz próbowałem zmienić przednie koło na większe i różnica była, ale bez rewelacji. No i ciągle mi się wydaje, że to nie tylko kółka, ale też waga wózka i to, jak rozkłada się ciężar dziecka.

Czy waga dziecka ma znaczenie przy prowadzeniu Baby Joggera pod górę?

Oczywiście, że ma. Jak się ma malucha, który waży już sporo, to ta góra staje się bardziej stroma, nawet jeśli w rzeczywistości nie jest. Pamiętam, że kiedy mój synek był malutki, to problem był mniejszy. Teraz, gdy zaczął już ważyć ponad 10 kilo, to podjazd jest wyzwaniem. Czasem zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby kupić wózek z lepszym systemem wspomagania. Ale z drugiej strony, Baby Jogger jest taki kompaktowy i wygodny, że szkoda się z nim rozstawać.

Jakie techniki pomagają prowadzić Baby Joggera pod górę?

No nie ma się co oszukiwać – trzeba się trochę nagimnastykować. Ja na przykład czasem próbuję pchać wózek z jednej strony bardziej, żeby koła się trochę odblokowały. Inni mówią, że warto używać siły całego ciała, a nie tylko rąk. No i jest jeszcze trik z pójściem bardzo wolno, krok po kroku, żeby nie przeciążyć się. Czasami pomaga zmiana trasy, ale nie zawsze się da. Ostatnio próbowałem nawet trochę podjechać na tyłach, żeby wózek się nie zapadł, ale to już chyba przesada.

Jak teren i nawierzchnia wpływają na prowadzenie Baby Joggera pod górę?

To jest kluczowe. Na asfalcie czy kostce brukowej jest łatwiej, ale jak zaczyna się trawa, piasek albo kamienie, to wtedy zaczynają się schody. Baby Jogger nie jest terenowy, więc od razu czuć różnicę. Pod górę na piasku? Zapomnij. Czasami, jak idę przez park, to się zastanawiam, czy w ogóle da się tam z wózkiem podjechać. I wtedy zaczynam się zastanawiać, czy nie kupić czegoś innego, co lepiej radzi sobie w terenie. Ale z drugiej strony, Baby Jogger ma swoje plusy i na płaskim jest naprawdę spoko.

Czy jest jakaś różnica między modelami Baby Joggera pod kątem prowadzenia pod górę?

Szczerze mówiąc, nie wiem do końca. Słyszałem, że nowsze modele mają lepszy system kół i amortyzacji, ale czy to pomaga pod górę? Dość trudno powiedzieć. Może to kwestia indywidualnych odczuć. Mój znajomy ma inny model i mówi, że mu się lepiej prowadzi, ale on też jest inny wzrostowo i bardziej siłowy. Tak czy siak, chyba warto przetestować w sklepie, jeśli ktoś planuje dużo spacerów po pagórkowatym terenie. Bo to jednak robi różnicę.

Czy warto inwestować w dodatkowe akcesoria do Baby Joggera, by lepiej prowadzić go pod górę?

No dobra, pomyślałem kiedyś, że może jakieś dodatkowe kółka albo specjalne rączki pomogą. Znajoma polecała mi coś, co ułatwia trzymanie i daje więcej siły. Ale czy to się opłaca? Nie wiem. Z jednej strony lepiej mieć coś, co pomaga, z drugiej strony, to trochę takie łatanie dziury. Może lepiej od razu pomyśleć o wózku, który jest bardziej terenowy? Ale znowu, Baby Jogger jest lekki i składany, więc to też się liczy. Trzeba balansować.

Podsumowanie

No i jak to bywa z wózkami, wszystko ma swoje plusy i minusy. Baby Jogger jest fajny, wygodny, lekki, ale pod górę to już inna bajka. Trzeba się trochę nagimnastykować, czasem trochę pokombinować, żeby to jakoś pchać. Może kiedyś wymyślą coś lepszego, ale na razie tak jest. No i tyle. Spacerujcie, próbujcie, a przede wszystkim – nie dajcie się zniechęcić.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy Baby Jogger nadaje się do prowadzenia pod górę?

Może, ale z pewnymi trudnościami. Nie jest to jego najmocniejsza strona.

Jakie kółka są najlepsze do jazdy pod górę?

Większe i z lepszą amortyzacją, ale Baby Jogger ma dość standardowe, które nie zawsze radzą sobie na stromych podjazdach.

Czy waga dziecka wpływa na trudność prowadzenia wózka pod górę?

Tak, im dziecko cięższe, tym trudniej pchać pod górę.

Czy można poprawić prowadzenie wózka pod górę za pomocą akcesoriów?

Są różne dodatki, ale nie zawsze rozwiązują problem w pełni.

Czy lepszy model Baby Joggera radzi sobie lepiej na podjazdach?

Niektóre nowsze modele mogą mieć lepszą amortyzację, ale to nie gwarantuje łatwiejszego prowadzenia pod górę.

Podobne wpisy